Łuk 23.43

       Jan Ludwik Wolzogen Opera Omnia Exegetica, Didactica et Polemica Irenopoli 1656 [właściwie 1668] pag. 684 – 684 "Euangelium Lucae".

 

         I powiedział mu Jezus: ”Zaprawdę mówię ci, dziś [jeszcze] ze mną będziesz w raju” (in Paradiso).Kiedy Chrystus używa takiego zapewnienia „zaprawdę mówię ci”, zaznacza, że kieruje to stwierdzenie nie do wszystkich, lecz w sposób szczególny do tego człowieka.

         „Dzisiaj” (hodie) – przysłówka tego nie należy łączyć z poprzedzającymi [słowami] w ten sposób: „Mówię ci dziś” (co także komentator Syrus wyraźnie odrzuca), ani też sens [tego zdania] nie jest taki: „Dzisiaj, to znaczy: po moim zmartwychwstaniu, będziesz ze mną w raju”. Lecz Chrystus obiecuje tutaj łotrowi więcej, niż on sam starał się uzyskać. Jakby mówił: „Ty prosiłeś, abym kiedyś o tobie wspomniał, kiedy osiągnę swoje królestwo, ja zaś  zapewniam cię, że nie będę tak długo odkładać spełnienia twojej prośby, lecz dziś, to jest w tym samym dniu, gdy tylko razem ze mną odejdziesz z tego życia, będziesz ze mną w raju”. Jest zaś położony szczególny nacisk [albo: emfaza] na tym przysłówku „dziś” i jest on stosowany zgodnie ze zwyczajem hebrajskim wtedy, kiedy jest mowa o największych dobrodziejstwach. (Patrz m.in. Jeremiasz 1.10).

   „Będziesz ze mną w Raju”( In Paradiso). Słowo  παράδεισος [parádeisos] jest pochodzenia perskiego, i oznacza właściwie ogród zachwycający lub jakiś dobrze obwarowany [albo: dobrze strzeżony] zwierzyniec. Hebrajczycy zaś także używają tej nazwy, zastosowana jest m.in. u Eklezjastesa 2.5. Grecy natomiast tą nazwą, niby imieniem własnym, oznaczyli ów ogród w Edenie, w którym Bóg umieścił pierwszego człowieka. ( ks. Rodz. 2.8)

   Po czasach zaś Ezdrasza, kiedy ludzie zaczynali wyraźniej mówić o sytuacji dusz ludzkich po śmierci, szczęśliwość po życiu doczesnym, a przede wszystkim stan duszy ludzi sprawiedliwych oddzielonych od ciała i oczekujących zmartwychwstania, nazwany został „Paradisus”, lub „ogród Eden”: mianowicie, [tak jak] to miejsce najpiękniejsze, w którym (jak się mówi) Bóg umieścił Adama, i z którego wypędził go później z powodu występku. To znaczenie „Paradisum” najczęściej występuje w żydowskich księgach Talmudu. Stąd wywodzą się żydowskie modlitwy, którymi żegna się odchodzących zmarłych: „Dusza jego niech się znajdzie w Raju” albo „ Dusza jego niech spotka się z innymi w Raju (In Paradiso)”. Również w zwyczajowych modlitwach odmawianych za umierających, Żydzi mówią: ”Niech ma swój udział w Raju (In Paradiso), ”  i również: ”Niech dusza jego i we śnie spoczywa w pokoju, dopóki nie przyjdzie pocieszyciel, który sprawi, że zostanie usłyszane błogosławieństwo ojców z dawnych czasów, którzy śpią w Hebronie. Niech otworzą się dla niego bramy raju (Paradisum) i niech usłyszy głos błogosławieństwa: „Wejdźcie, którzy strzeżecie skarbów Raju (Paradisum)”. Z tego wynika, że Żydzi odróżniają stan [przebywania w] Raju od stanu  zmartwychwstania. A równocześnie to miejsce [raczej: ten stan], gdzie [/w który] dusze sprawiedliwych przybywają [/wstępują] natychmiast po śmierci nazywają niższym Paradisum, zaś niebo, do którego przechodzi człowiek cały, z duszą i ciałem, nazywają wyższym Paradisum. I nietrudno jest domyślić się przyczyny, dlaczego Żydzi stan duszy po śmierci wyrażali właśnie tym słowem. Jak bowiem ogród Eden, który zamieszkiwał Adam, był miejscem wspaniałości i piękna i przewyższał bezwzględnie wszelkie inne miejsca na świecie pod względem rozmaitych rozkoszy, tak tą metaforyczną nazwą chcieli oznaczyć sytuację duszy będącej w spokoju i radości. Mówią bowiem, że ów ogród w Eden był figurą i typem stanu dusz po śmierci.

       Trzeba zaś przyjąć, że to wszystko, [o czym mówimy] w tym miejscu, jest takie nie w rzeczywistości, ale w opinii Żydów. Jeśli bowiem będziesz chciał rozważyć to zgodnie z prawdą, to dusze zmarłych nie doświadczają ani radości, ani smutku, lecz dusze [ludzi] dobrych spoczywają na ręku Boga, to znaczy przez niego są strzeżone, by się nie rozproszyły  ani nie zginęły aż do czasu zmartwychwstania sprawiedliwych, kiedy to odziane w chwalebne ciało zostaną wprowadzone do wiecznej radości. Chrystus nie wahał się wszakże rozmawiając z łotrem jako z Żydem, użyć takich wyrażeń, które były znane i używane wśród Żydów.

        To samo zrobił wcześniej, kiedy mówił o Łazarzu, że został zaniesiony po śmierci na łono Abrahama (16.22) i kiedy mówił , że wielu zasiądzie do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim (Mat. 8.11). Patrz co powiedziałem tu odnośnie wersu 16.22 o Abrahamie i odnośnie Mat. 5.22 o słowie „Gehenna”. Więc Chrystus tak mówił do łotra, aby on zrozumiał i nie ma wątpliwości, że ów tak to przyjął, jak głosiła powszechna wśród Żydów opinia. W każdym razie jeśli wspomniał o Paradisum i jednocześnie użył przysłówka „hodie”, czyli „dziś” na określenie czasu, i to wtedy, kiedy był już bliski śmierci, to pewne jest, że łotr nic innego nie zrozumiał pod pojęciem „Paradisum” jak stan czy też miejsce to, w którym, jak wierzyli Żydzi, znalazły się po śmierci dusze Abrahama, Izaaka i Jakuba oraz innych sprawiedliwych. To więc chciał powiedzieć Chrystus: „ Nie tylko wtedy, kiedy przyjdę do mego królestwa, wspomnę o tobie , lecz już dzisiaj dusza twoja będzie ze mną w miejscu, gdzie spotykają się dusze ludzi sprawiedliwych”. Chrystus nie przypadkowo  i nie bezpodstawnie użył słowa „dzisiaj”. Żydzi bowiem uważają, że dusze nie wszystkich zmarłych natychmiast po śmierci są przyjmowane do Paradisum, lecz jedynie tych, którzy zupełnie czyści umarli, albo tych, którzy swoje grzechy wcześniej odkupili [dosłownie: obmyli] w czyśćcu (in Gehenna). Wierzą bowiem, że dusze ludzi obciążonych ciężkimi grzechami dręczone są przez jakiś czas w czyśćcu, zanim przejdą do Paradisum, zaś dusze ludzi, którzy w życiu doczesnym dotknięci byli licznymi chorobami czy innymi nieszczęściami i klęskami, tak że niejako odkupili [już] tutaj swoje grzechy, zaraz po śmierci ulatują do Paradisum. (Mat. 10.28 i 12.32).

        W tym miejscu także należy wspomnieć, że nie mylili się ci, którzy do składu apostolskiego dorzucili te słowa: „zstąpił do piekieł”. Jeśli bowiem dusza Chrystusa była w Paradisum, jednocześnie była również w piekle (in Inferno). Bowiem słowo: „Hades”, „Infernum” oznacza w ogólności stan zmarłych lub miejsce, gdzie gromadzą się zmarli. Miejsce to ma dwie części – Paradisus, gdzie gromadzą się dusze sprawiedliwych i Gehenna, gdzie są przyjmowane dusze niesprawiedliwych (patrz wyżej wers 16.26). Tak więc w składzie apostolskim co innego oznacza to, co jest napisane o Chrystusie, że został pogrzebany, a co innego, że zstąpił do piekieł. Ciało bowiem zostaje pogrzebane, dusza zaś zstępuje do piekieł.  To zaś, że grób zaś jest czym innym niż piekło, wynika między innymi  ze słów Jakuba, kiedy powiedział on o swym synu, Józefie: „Zejdę zasmucony do mego syna do piekieł.” Tak jest w hebrajskim tekście i w Wulgacie (Rodz. 37.35), gdzie pod słowem „infernum” nie rozumie on grobu. Bowiem nie sądził, że syn jego został pogrzebany, lecz że został rozszarpany i pożarty przez dzikie zwierzęta, tak jak wmówili mu pozostali synowie, którzy sprzedali Józefa Izmaelitom.  

        .  

Informacje o Bogumił Wiśniewski

Jestem absolwentem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Pasjonuję się głównie literaturą neolatynistyczną pochodzącą z kręgów radykalnej reformacji, a w szczególności spuścizną naszych rodzimych oraz siedmiogrodzkich unitarian. Niniejsza domena nie będzie blogiem sensu stricto, będzie to raczej głos wieków przeszłych, wciąż aktualny i ważny w sprawach fundamentalnych dla nas chrześcijan, albowiem związanych z poznaniem Jedynego Boga i Jego umiłowanego Syna a Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.